| Autor |
Wiadomość |
|
selmen
|
Tytuł: Listopadowe pogranicze wschodnie Post: wtorek, 13 listopada 2012, 21:12 |
|
Rejestracja: czwartek, 10 marca 2011, 18:42 Posty: 90
Lokalizacja: Białystok
|
Korzystając ze sprzyjającej listopadowej aury (do połowy trasy ) pyknąłem 200 km bardzo blisko granicy wchodniej... oto traska: http://goo.gl/maps/OA931DR-a w rozsypce warsztatowej to padło na Jinluna JL-250 z kierą od DR-ki, tylnymi amorami od ETZ i podgrzewanymi manetami, którym to kawal Polski zjeździłem...teraz idzie dla synoka bo jakaś kontynuacja musi być a sprzedawać żal... Po dojechaniu prawie do przejścia z Białorusią w Bobrownikach odbiłem w prawo na Zubki Białostockie i...jakbym cofnął się o parę ladnych lat... [ img ][ img ][ img ][ img ]szkoda, ze Julian to nie endurak, ale i tak dał radę... [ img ]Klimaty ciut nie syberyjskie... [ img ]opuszczona siedziba gospodarstwa rybackiego w Kondratkach: [ img ]cerkiew w Jałówce: [ img ]Tory przez środek Zalewu Siemianowskiego tuż przed granicą z Białorusią: [ img ][ img ]Trasa nie jest dokladnie taka samajak na mapce, bo przez środek zalewu siemianowskiego jest grobla, na której są te tory na Białoruś. Dojechałem po tej grobli mniej więcej do połowy jeziora, bo dalej nie ma drogi [ img ]a Julian to nie endurak i po torach nie próbowałem [ img ][ img ]więc zawróciłem i objechałem jezioro z drugiej strony. [ img ][ img ][ img ]Potem jakie 80 km w deszczu, Juliana zostawiłem na wiosce do snu zimowego, potem 7 km z buta na pks który uciekł, półtorej godz oczekiwania na następny, który jechal okrężną drogą, potem taksa do domu z dworca w Białymstoku...jakiś skomplikowany ten chyba ostatni w tym roku wyjazd wyszedł... Ale warto było..sory ale nie robiłem za dużo fotek bo musiałbym co chwila stawać...mimo wszystko polecam każdemu tą trasę, inny świat, naprawdę... i prawie cały czas od Bobrownik do Zalewu szuter :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Blackdog
|
Tytuł: Re: Listopadowe pogranicze wschodnie Post: wtorek, 13 listopada 2012, 21:33 |
|
Rejestracja: piątek, 23 marca 2012, 22:56 Posty: 229
Lokalizacja: Białystok
|
|
Całkiem fajna trasa. Sam planuję przejechać się wzdłuż wzdłuż wschodniej granicy. Właśnie widzę, że część trasy pokrywa się z moimi planami, tyle, że chciałbym skończyć trasę w Kuźnicy i trzymać się jak najbliżej granicy. Fajna widzę przejażdżka była, trza korzystać z możliwości jazdy dopóki jako taka pogoda ;) .
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
selmen
|
Tytuł: Re: Listopadowe pogranicze wschodnie Post: wtorek, 13 listopada 2012, 21:38 |
|
Rejestracja: czwartek, 10 marca 2011, 18:42 Posty: 90
Lokalizacja: Białystok
|
|
te przygraniczne dłuugie szutry to magia, ja już mam ochotę walnąć konkretniej ścianę wschodnią..ale na 1000% wezmę wtedy enduraka, mimo że chińskim chopem też nie było źle... może kiedy razem ziomalu?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Blackdog
|
Tytuł: Re: Listopadowe pogranicze wschodnie Post: wtorek, 13 listopada 2012, 22:17 |
|
Rejestracja: piątek, 23 marca 2012, 22:56 Posty: 229
Lokalizacja: Białystok
|
|
Bardzo chętnie, ja to nawet jeszcze w tym roku bym się tam wybrał jak się uda ;) jak nie to się możemy spiknąć później. Wystarczy priv i się zgadamy co i jak i można pojechać.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Piotr M
|
Tytuł: Re: Listopadowe pogranicze wschodnie Post: środa, 14 listopada 2012, 09:18 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 18:47 Posty: 118
Strona WWW: http://piotrela.pl
Lokalizacja: Józefów k/W-wy
|
|
Ładne tereny, trochę już tam jeździłem, ale raczej po asfaltach, choć i polne drogi się trafiły. Przygotowuję trasę po terenach pomiędzy: Siemiatyczami - Koterką- Kleszczelami-Hajnówką-Brańskiem. W tym roku pewnie już się nie uda, ale w przyszłym - jak znalazł. Sporo tam cerkwi, starych cmentarzy, wiatraków i innych ciekawych miejsc :!: Muszę tak kombinować żeby jechać po twardym :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
selmen
|
Tytuł: Re: Listopadowe pogranicze wschodnie Post: środa, 14 listopada 2012, 18:54 |
|
Rejestracja: czwartek, 10 marca 2011, 18:42 Posty: 90
Lokalizacja: Białystok
|
|
No to Piotrze zapraszam przy okazji Twej przyszłorocznej trasy na nocleg w Domanowie pod Brańskiem przy drodze 66. Mam tam ranczo po dziadku, swoje garażowisko w starej kuźni i bazę wypadową. Miło będzie się spotkać...a i Twoją traskę z Tobą też chętnie objadę, chociaż mam te tereny już parę razy objechane ale tego klimatu nigdy dosyć... a potem u mnie zrobimy ognicho i pogadamy o starych Polakach :D ...byle nie koniec czerwca pocz. lipca bo wtedy mam w planie wyspy Chorwackie na moto. Zapraszam. Może ktoś jeszcze z Podlasia i nie tylko byłby chętny?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Piotr M
|
Tytuł: Re: Listopadowe pogranicze wschodnie Post: środa, 14 listopada 2012, 21:43 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 18:47 Posty: 118
Strona WWW: http://piotrela.pl
Lokalizacja: Józefów k/W-wy
|
|
A dzięki dzięki za zaproszenie. Będę pamiętał i nie omieszkam dać znać jak już będę się wybierał. Czasu sporo żeby dokładnie ustalić trasę ale miedzy innymi chyba chciałbym dotrzeć do : Saki, Dasze (Kośna), Dobicze cerkiewne, Grabowiec, Orla, Szczyty itd itp. Jest tego trochę, nie wiem czy wszędzie da się dojechać moją motorynką, ale sprawdzę. Pozdrawiam
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Szymon
|
Tytuł: Re: Listopadowe pogranicze wschodnie Post: czwartek, 15 listopada 2012, 08:28 |
|
Rejestracja: piątek, 5 stycznia 2007, 09:08 Posty: 146
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Selmen miło było powspominać. Znowu muszę sie tam wybrać :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
selmen
|
Tytuł: Re: Listopadowe pogranicze wschodnie Post: czwartek, 15 listopada 2012, 11:05 |
|
Rejestracja: czwartek, 10 marca 2011, 18:42 Posty: 90
Lokalizacja: Białystok
|
|
Piotrze- da się objechać bo tam gdzie piszesz są w większości asfalty, lepsze, gorsze ale są. W Dubiczach są fajne domki w ośrodku "Bachmaty" w starym sylu z kominkami i zalew- jeżdżę tam co roku na jesień z rodziną żeby odpocząć od miejskiego zgiełku. Jakby było więcej chętnych można tam kiedyś zrobić bazę wypadową a i offem jest gdzie polatać bo byłem tam kiedyś na Aprilii Tuareg i trochę pośmigałem. Najmniejszy domek z kominkiem jest 5 os. Szymonie- może sie skusisz na wiosnę i się w końcu poznamy. Aha i poszedłem za Twoją radą i wysłalem w końcu gaziory od Biga do Kalisza :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |