Dzisiaj jest poniedziałek, 31 sierpnia 2026, 07:43


Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 2   [ Posty: 26 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Boczny wiatr
Post: środa, 28 listopada 2012, 22:11 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 25 stycznia 2009, 21:58
Posty: 635
Lokalizacja: Stevenage/Wroclaw
Więc widze, że nie ma specialnej rady na to i trzeba z tym życ - trzymać sie kierownicy.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Boczny wiatr
Post: środa, 28 listopada 2012, 22:13 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34
Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
Kinioo pisze:
Więc widze, że nie ma specialnej rady na to i trzeba z tym życ - trzymać sie kierownicy.


Albo kupić Hondę GoldWing z przyczepką ;)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Boczny wiatr
Post: środa, 28 listopada 2012, 22:18 
Poeta forumowy

Rejestracja: czwartek, 18 marca 2010, 02:08
Posty: 286
A dodajcie jeszcze do tego podmuchy od wymijanych/wyprzedzanych pojazdów (zwłaszcza ciężarówek). Jeżeli ktoś chce poćwiczyć, to zapraszam do Szkocji :wink: Po kilku dniach wyjedziecie z dyplomem magistra wiatrologii :lol:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Boczny wiatr
Post: środa, 28 listopada 2012, 22:46 
Poeta forumowy

Rejestracja: niedziela, 2 października 2011, 14:15
Posty: 230
Strona WWW: http://www.motowypad.pl
Lokalizacja: Wrocław
Ryteu pisze:

Kuba nie do końca kumam o co Tobie chodzi??
napisz jeszcze raz... powoli ;)


Po prostu: coś napiera, Ty odpierasz. Nie wiem jak inaczej to wyjaśnić....
Ciezko mi natomiast wyobrazic sobie sytuacje, w której "kładziesz się na baku" kiedy wieje z boku. Wtedy przecież ręce masz poskładane przy ciele i odbierasz sobie możliwośc sprawnego balastowania motocyklem (szybciej jesteś w stanie odeprzeć powiew "z kierownicy" niż z kolan zaciśniętych na baku).
Nie jeżdze Adventure'em tylko zwykłym. "Na mokro" jet 24 kg cięższy od Tenery, za to jest wyższy i czasem mocno trzeba się z wiatrem napracować.

Reasumując: dla mnie osobiście działanie "z bara" na wyprostowanych rękach daje największe poczucie panowania nad sytuacja, co za tym idzie jest jedynym jakie mógłbym polecić - stąd mój udział w powyższej polemice :wink:

pzdr
kuba


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Boczny wiatr
Post: środa, 28 listopada 2012, 22:48 
Prozaik forumowy

Rejestracja: wtorek, 29 września 2009, 15:55
Posty: 313
Lokalizacja: Bolesławiec
Noo, wyjąłeś mi to z ust :mrgreen:

TomekWwa pisze:
cruigmorn pisze:
Ale ja jeżdżę 0,5 tonowym Gsem i wożę w nim tylko browar - więc żaden ze mnie motocyklista :roll:


Nic o tym nie wiemy bo GS-ów ten problem nie dotyczy.. Podobnie jak wiekszość problemów 8)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Boczny wiatr
Post: środa, 28 listopada 2012, 23:12 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34
Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
cruigmorn pisze:
Reasumując: dla mnie osobiście działanie "z bara" na wyprostowanych rękach daje największe poczucie panowania nad sytuacja, co za tym idzie jest jedynym jakie mógłbym polecić - stąd mój udział w powyższej polemice :wink:


No bo już myslałem, że masz jakąś tajną kosmiczną technikę walki z witrami (tymi od dołu też) i starasz się ją przed nami ukryć :mrgreen:
Ale jednak wyszło, że to niedoskonałość klawiatury i niesynchronizowane rozmieszczenie klawiszy powoduje brak zrozumienia wśród biesiadującej gawiedzi ;)

Zdrowia życzem!! Z dedykacją od Krupnik'a!!
Hey!


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Boczny wiatr
Post: czwartek, 29 listopada 2012, 08:40 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 11:45
Posty: 663
Lokalizacja: Wrocław
Ryteu pisze:
...ale ciężko mi jest wyobrazić sobie "stały wiatr boczny". Dmucha, huha i zawiewa... raz tak raz siak i za każdym razem inaczej. ....


eeee a mi się tak dwa razy przytrafiło że mocno wiało z jednego kierunku, raz na drodze równoległej z łańcuchem gór - ciągle od gór wiało, już myślałem że mnie przewróci, a że się spieszyłem to tak 130km/h ciąłem i trzeba było do 110 zwalniać, bo nie szło jechać - ale ciągle w jeden bok spychało, przechylanie pomagało.
Innym razem na Dominatorze, autostradą wzdłuż wybrzeża (wiało od Atlantyku) - ja pindolę wtedy też strasznie dmuchało ale jechałem w 2 osoby to jakby łatwiej było.

Może trzeba wtedy jeździć właśnie z pasażerem :)

A nie jest przypadkiem tak, że taki mega wiatr to skutek idącego frontu powietrza i jednak z grubsza jest ukierunkowany?


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Boczny wiatr
Post: czwartek, 29 listopada 2012, 08:47 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34
Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
mirek-PD pisze:
A nie jest przypadkiem tak, że taki mega wiatr to skutek idącego frontu powietrza i jednak z grubsza jest ukierunkowany?


Nie chodzi o kierunek ale o siłę wiatru. Raz cię spycha do rowu by po chwili ustać na ułamek sekundy i potem dmuchnąć jeszcze silniej. Każdy dzieciak bawiący się latawcem wie o czym piszę ;)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Boczny wiatr
Post: czwartek, 29 listopada 2012, 08:50 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 11:45
Posty: 663
Lokalizacja: Wrocław
a to masz rację - chwilami myślałem, że wpadnę do rowu jak ustawało i trzeba było motocykl prostować.
Ktoś kiedyś opowiadał o sytuacji kiedy jechał za samochodem (znaczy z boku schowany, auto brało na siebie siłę wiatru) i tylko tak dało się jechać - nie pamiętam kto o tym mówił - chyba ktoś kto był na Islandii


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Boczny wiatr
Post: czwartek, 29 listopada 2012, 09:00 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34
Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
mirek-PD pisze:
...chwilami myślałem, że wpadnę do rowu jak ustawało i trzeba było motocykl prostować....


Dlatego wcześniej z Kubą się "na rogi" wziełem w temacie "stałego przechyłu".
W naturze nie ucelujesz tak na oko co i jak wieje za rogiem ;)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Boczny wiatr
Post: czwartek, 29 listopada 2012, 13:02 
Poeta forumowy

Rejestracja: czwartek, 17 listopada 2011, 15:42
Posty: 250
Strona WWW: http://stellars.atlassian.net
Lokalizacja: Kraków
wenzel pisze:
Jest prosty sposób, w którym wcale nie trzeba się pochylać. Trzeba "wystawić" kolano od strony z której wieje wiatr, a drugie kolano przy motocyklu. W zależności od siły podmuchu należy bardziej odgiąć nogę lub mniej (oczywiście stopa na podnóżkach).
To naprawdę działa :)


Wenzel, no co ty :) W jeździe motocyklem 'hamulec aerodynamiczny' tego typu ma za małą dźwignię żeby być skuteczny :D Działa w samolotach, w motocyklach nie uświadczyłem ..

A co do wiatru - kolega wspomniał już dobrą radę - przyzwyczaić się, zrelaksować. Rzuca i miota i problem to nie jest. Siła z jaką wiatr pcha nas w bok jest mniejsza niż odśrodkowa na zakrętach, więc uślizgu nie uświadczysz, co najwyżej dziwne wrażenia :D

Przeciwskręt jakby 'sam' się włącza coby skontrować zefirek. Jak się sam nie włącza - to trzeba przeciwskręt ćwiczyć, aż instynktownie będzie się nacisk na kierownicę wywierać. Do tego dochodzi 'pick up drill' - gdzie prostujesz motocykl ciągnąc kierownicę a nie pchając drugą ręką. Jest to tak instynktowne, że nawet mocniejsze podmuchy daje się wykontrować

Na KTM 990 Adv też rzuca jak powieje mocniej. Najczęściej zaciskam tedy zęby, podgłaśniam muzykę i lecę dalej


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 2   [ Posty: 26 ]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl