| Autor |
Wiadomość |
|
megakura
|
Tytuł: strome zjazdy Post: sobota, 15 grudnia 2012, 16:30 |
|
Rejestracja: sobota, 15 sierpnia 2009, 09:41 Posty: 266
Lokalizacja: Szczeglino k. Koszalina
|
|
wlasciwie wszystko w temacie - jaka jest technika pokonywania stromych zjazdow? jezeli ma to znaczenie to interesuje mnie jak to sie robi duzym klockiem.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kulka
|
Tytuł: Re: strome zjazdy Post: sobota, 15 grudnia 2012, 16:38 |
|
Rejestracja: wtorek, 1 marca 2011, 17:14 Posty: 1016
Strona WWW: http://jeep.org.pl/.
Lokalizacja: strzelin/okolica
|
|
bigiem na 1 bez gazu i zjezdza jak autem na reduktorze, silnik znakomicie wyhamowuje .mozna delikatnie wspomagac sie tylnym hamulcem :wink: ale to juz kwestia kierownika i jego oceny sytuacji :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
megakura
|
Tytuł: Re: strome zjazdy Post: sobota, 15 grudnia 2012, 16:44 |
|
Rejestracja: sobota, 15 sierpnia 2009, 09:41 Posty: 266
Lokalizacja: Szczeglino k. Koszalina
|
|
czyli bez specjalnej finezji typu: na stojaco, dupa z tylu itp ?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kulka
|
Tytuł: Re: strome zjazdy Post: sobota, 15 grudnia 2012, 17:04 |
|
Rejestracja: wtorek, 1 marca 2011, 17:14 Posty: 1016
Strona WWW: http://jeep.org.pl/.
Lokalizacja: strzelin/okolica
|
|
wszystko zaleznie od sytuacji , nie da sie tak jednoznacznie :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
trocin
|
Tytuł: Re: strome zjazdy Post: sobota, 15 grudnia 2012, 18:17 |
|
Rejestracja: piątek, 10 grudnia 2010, 16:24 Posty: 166
Lokalizacja: Puławy
|
|
Jak jest ślisko na bardzo stromym zjeździe a na dole czekają drzewa czasem trzeba sprowadzić sprżeta na biegu z wyłączonym silnikiem i hamowac ew. jeszcze przodem - ze 2 tyg temu miałem taki zjazd :mrgreen: A jak jest na dole luz to mozna leciec powoli na 1 bez gazu i przyhamowywać przodem i tyłem - oczywiście na dobrej gumie, bo na słabych nie radzę próbować :lol:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: strome zjazdy Post: sobota, 15 grudnia 2012, 19:39 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
Jedynka bez gazu i przedni hamulec. Dupa z tyłu ale nie prostuj rąk do końca. Jeśli masz w moto "długą" jedynkę to się nie uda. Lepiej na zgaszonym.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Re: strome zjazdy Post: sobota, 15 grudnia 2012, 20:44 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
Panowie, jaka 1 i tylni hamulec.. nie wiem jak wasze, u nie tylna dźwignia praktycznie zawsze blokuje koło w przypadku wbitej 1 doprowadza go totalnego zablokowania koła i motocykl gaśnie. i wtedy jest kicha.
jak jest równo to jedziesz jakkolwiek wspomagając się ewentualnie przednim heblem. bez blokowania
jak jest ciężko, lecisz na 1 dohamowując motocykl przednim jedynie, nie pozwalając mu się napędzić
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Krzemien
|
Tytuł: Re: strome zjazdy Post: sobota, 15 grudnia 2012, 21:18 |
|
Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49 Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
|
|
takie techniki nie działaja w 2suwach - tam silnikiem nie da sie hamowac. Ogolnie trzeba hamowac przodem i tylem i to raczej na 2ce.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kulka
|
Tytuł: Re: strome zjazdy Post: sobota, 15 grudnia 2012, 21:35 |
|
Rejestracja: wtorek, 1 marca 2011, 17:14 Posty: 1016
Strona WWW: http://jeep.org.pl/.
Lokalizacja: strzelin/okolica
|
|
to jest temat o duzych i ciezkich moto a nie o dwusuwach , masz racje -calkiem inne priorytety :wink:
ex, w bigu z tylu mam beben i na jedynce dodatkowo delikatnie mozna przyhamowac tyl , przod tez moge bo mam slaby i nie zablokuje od razu kola , wogole te moto zsie super sprawdza w takich warunkach dzieki temu ze np. hamulec nie dzilaa 0-jedynkowo :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rrolek
|
Tytuł: Re: strome zjazdy Post: sobota, 15 grudnia 2012, 21:39 |
|
Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11 Posty: 1496
Lokalizacja: z krzaczorów
|
Witka ex1 pisze: .... tylna dźwignia praktycznie zawsze blokuje koło w przypadku wbitej 1 doprowadza go totalnego zablokowania koła i motocykl gaśnie.... To właśnie skutek długiego przełożenia. Ale też może być wynikiem paniki lub bardzo słabej przyczepności. Może też za ostra kombinacja tarcza/klocki? I jakie hamowanie przodem na stromych zjazdach? może do 45 stopni (100% wg nomenklatury drogowej) pomaga bardzo. Jak stromiej i jeszcze uskoki, kamienie gałęzie, to od razu połóż się koło motorka i poproś kolegę by go na ciebie przewrócił. I taniej wyjdzie i mniej boleć będzie :wink: Jak zjazd jet krótki i na końcu łagodnieje to można próbować się zsunąć nawet w dosiadzie. Jak stromo, długo i na końcu jakie dziury to tylko jak Danek pisze i pod koniec koniecznie ustawiać motor pod katem albo jak jest miejsce pier..nąć gazem. Inaczej koło wpada w dziurę/koleinę, zawias siada i lecimy na pysk przez kierownicę przykrywając się motorkiem. Ale takie rzeczy to już raczej bumą nie próbować. Pozdr rr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Re: strome zjazdy Post: sobota, 15 grudnia 2012, 22:09 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
rrolek a co nie hamujesz przodem..? na bardzo stromym to chyba jedynie trawersem zsuwanie pomoże, no ale na takich to BMW na cycku sie zsunie :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ml
|
Tytuł: Re: strome zjazdy Post: sobota, 15 grudnia 2012, 22:20 |
|
Rejestracja: środa, 16 lipca 2008, 12:46 Posty: 245
|
|
Przód to podstawa ale zawsze z wyczuciem tak żeby motocykla bokiem nie postawiło , trzeba momentami odpuszczać delikatnie.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: strome zjazdy Post: sobota, 15 grudnia 2012, 22:52 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
Wiadomo że z czuciem przedni hebel. Jeden palec wystarczy. Choć w ataku paniki to moc z całego ciała potrafi spłynąć do tego palca :lol: Zjazdy są rożne, to takie ogólniki. Jak luźne podłoże czy glina to trzeba się zsuwać często. Nie wspomnę o dziurach. Np. na wysokich wydmach też inaczej. Grunt to mieć krótkie przełożenia czego w twinach brakuje. W 2t kluczowe jest wyczucie hamulców. Gorzej jak nowe pantofle :wink: Jeszcze jest opcja trawersowania. Trudniej z nawrotami przy dużym moto. Wtedy wykorzystuje drzewo zapierając się nogą wewnętrzną do skrętu.
Ostatnio zmieniony sobota, 15 grudnia 2012, 23:20 przez danek-dr, łącznie zmieniany 1 raz.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ml
|
Tytuł: Re: strome zjazdy Post: sobota, 15 grudnia 2012, 23:00 |
|
Rejestracja: środa, 16 lipca 2008, 12:46 Posty: 245
|
Tak dla zobrazowania , od 9 minuty :
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Re: strome zjazdy Post: sobota, 15 grudnia 2012, 23:34 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
mi.. czemu na sprzegle..?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |